Przejdź do treści

Pęcherze tlenu

O życiu
Z mej jamy ustnej wychodzą Piękne bąble Nieuchwytne To bąbelki, z moich warg Bąbelki, widoczne lecz tak delikatne Źe uchwicić je w palcach nie sposób Nie dla każdego, lecz dla mnie wiele są warte Wszystko,są delikatniejsze od anielskich głosów W imię chwilowego piękna jestem w stanie oddać życie Moje bąbelki, które po pierwszych sekundach radości znajdują się W niebycie W niebieskiej krainie słodkiego chaosu, Która jest zbiorem wartosści danej funkcji Iloczyn pozytywów i negatowów odjąć a iks kwadrat Myślisz, że spełnisz się w tej funkcji? W rolii jednego z dwóch Bo dwóch ich dzierży żywot Dziś jestem jednym, jutro będziesz drugim Wczoraj byłeś trzecim, zaraz co? Jest ich trzech a skoro trzech Być może czterech? Gdy bliższe ci jest dno oceanu niż wnętrze ziemi Lecz twe podejście jest tobą i na pewno się nie zmieni Pożoga pod powierzchnią Atlantyku, niewyobrażalne? Dla ciebie normalne, by nie być chamskim nie powiem banalne Jeateś słocem, jedynym źródłem światła w teatrze cieni
96 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie