Przejdź do treści

Ściany oddychają

O sobie
Kolejny dzień, gdy się kładę na ulicę I całuję napotkane drzewa Odbite przez me wielkie źrenice Którym już więcej nie potrzeba Każda lampa, która daje światło Jest dla mnie zbawieniem Idąc przez noc, w mym swetrze ciasno A strach jest tylko złudzeniem Sam w świecie, w głowie głosy tłumu Próbuję je rozpoznać Wydobyć przyjazne dźwięki z jednolitego szumu I pozbyć się siebie, i całego bólu.
71 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
ciekawy... i podoba mi się klimat:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie