Przejdź do treści

papillon de nuit

Miłosne
orbituję jak ćma swąd palonych skrzydeł nie zakłóca lotu zapraszasz na stos za tobą jak w dym wabisz nadfioletem w strumieniu fotonów gorącym szeptem podsycasz niepohamowany pęd do ognia wypala od środka
63 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
Ty jak An nocami nie sypiasz :))
Wiktor Goriaczko 14 lat temu
w ćmie ćmik ćmi a ćma wdycha feromony i leci do światła za Goethem gibt mehr Licht!
copelza 14 lat temu
czasem tak jest, że to zżera od środka:) szczególnie, kiedy on nadaje na krótkich, niewidocznych falach:)
karioka83 14 lat temu
Wiem coś o tym... Przejmujący jest ten wiersz!
artpla 14 lat temu
jak ja to czuję.....
janko_muzykant 14 lat temu
czuję
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie