Przejdź do treści

albo nie...albo to...

punkt zaczepny często nie uchwytny... może zacznę tak.. szli przez ulice pełną ludzi.. albo nagle odwrócił się za siebie i zobaczył biegnącego człowieka.. albo padał deszcz,jej czarne długie włosy wyglądały teraz jak... albo nie podeszła do niego z prawej strony i puknęła go w lewe ramię... albo to w sumie nie widzieli się od kilku lat,więc Staszek nie był już tak pewny siebie,może ma dzieci,może męża..albo jest wdową,w każdym razie nie chciał pierwszy zadawać takich pytań,wydawał sie być spokojny i badał całą sytuacje wzrokiem,wpatrując się w każdy jej gest ............ ... mam dwójkę dzieci,jestem wdową po pierwszym mężu za miesiąc się pobieram i mam kolejne dziecko w drodze .......... teraz mógłby napisać sma do kolegi o treści''zadzwoń'' potem odebrać i powiedzieć jej że musi iść... ... ale równie dobrze ona mogłaby powiedzieć... Staszek Staszek ty to jesteś niezły ptaszek to było 6 lat temu a ja nadal wszystko pamiętam i powiem Ci że te myśli napawają mnie optymizmem... miałam chłopaka ale go rzuciłam,cały czas mnie oszukiwał,mówił że pracuje w jakiejś korporacji,a pracował na budowie,przecież mi nie zależało na jego pieniądzach co się okazało zawsze jak wracał z pracy to wchodził do kolegi po drodze żeby przebrać się w koszule i krawat
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

16 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie