Przejdź do treści

randki,dyskoteki,złodzieje i powroty

Świat
przez okno zamknięte szczelnie przez kit który odpadł, wszedł Roman przecisnął się zwinnie i położył latarkę na stole smuga światła oświetlała połowę pokoju Roman szperał w szpargałach tańcząc przy tym coś jak baletmistrz znalazł czapkę bejsbolową założył i przejrzał się w lustrze zgrywus złodziejaszek z niego tylko nie wie że przed drzwiami stoi pijana właścicielka i majdruje kluczem w zamku. Roman okuty w ciszę schował się za firanką -''miłość ci wszystko wybaczy'' siadła na krześle -co ja pierdole i zaczęła płakać -huj jebany z niego położyła ciężką głowę na stole -kocham go ,kocham, huja zgrywus Roman słysząc to wybuchł śmiechem wyszedł zza firanki spojrzał na nią i pukając się w głowę mówi -babo weź się ogarnij,ja wychodzę. wykorzystał moment dezorientacji i wyszedł Stefani jako że piła Absynt uśmiała się tylko do siebie,powtarzając -huj jebany, kocham go......po 5 minutach zasnęła
60 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
hi hi hi hi, hi fajnie o miłości
Sebastian Dema 13 lat temu
można i tak /miłość ci wszystko wybaczy/ :)
JKZ007 13 lat temu
przez CH i ja pierdolę :) cienki fiut brzmiałoby lepiej- ale generalnie nieźle napisana opowiastka. Nie wiem tylko czy absynt jest wart dużej litery, bo dla mnie to shit:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie