Przejdź do treści

Stiven

Świat
Stiven szedł ulica obserwował grupy ludzi siedzących na ławkach wszyscy pili piwo,pomyślał że kiedyś był taki jak oni po czym wyjął piersiówkę i pociągnąl głębszego łyka wiski splunął na chodnik z wyrazem pogardy był typowym snobem, myślał że jeśli pije droższe trunki to jest człowiekiem wyższej kategorii nie zdawał sobie sprawy że pod jego marynarka są takie same łamliwe kości jak u innych że może złamać nogę na ulicy bariera umysłu i wszystko co ludzkie odbijało się o bandę jego nic nie spotka czego by sobie nie życzył król na swojej dzielnicy futro żony wisi w szafie zawsze kiedy wchodzi do domu myśli o nim i powtarza sobie że musi być mu oddana za te wszystkie cenne podarunki wszystkie rzeczy żony stanowiły dla niego wartość jego ducha upajał się swoimi gestami wobec niej nigdy nie myślał o jej zdaniu,nie brał pod uwagę kiedy mówiła -Wiesz o czym dziś myślałam jak cie nie było -Kochanie wiesz gdzie są moje spodenki.odpowiadał Szedł spać, miał do przemyślenia cały dzień zanim zasypiał przewijał slajdy Kreował się na boga nie ma nic w tym złego tylko że on nie stworzył nic co by przykuwało uwagę innych zawsze chciał mieć ksywkę ‘’brzytwa’’ ale nigdy żadnej ksywki nie miał chociaż nie raz mówił swoim znajomym że jest ‘’brzytwa’’ oni w oparach dymu ucinali temat jak brzytwa i kończyli śmiechem złościł się w duchu nie dając znać po sobie i potem zawsze opowiadał po raz setny jakąś obraźliwą historie związana z kimś triumfował jak na wyścigach konnych biedak z ostatnimi złotówkami w kieszeni
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie