Przejdź do treści

Znowu świeci.

O sobie
więc budzę się wreszcie z tego przeklętego snu, wstaję o własnych nogach idę do drzwi, żeby je otworzyć. z rozmachem wielkim i wejść do miejsca, gdzie słońce świeci mocno. niezniszczalny człowiek wyszedł z piekła, i już tam nie wraca, chodzi w swoich butach, i los w palcach obraca.
90 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie