Przejdź do treści

`biały poemat`

rozrastam się, mieniąc się, tu i teraz, wzdłuż i wszerz, od korzenia po koronę wzrastam poczuj, to z wnętrza krainy w naturalnym stanie a strach bliższy nam, niż nagi, senny taniec pompuję krew atramentem zrozumienia tętnem zieleni pulsuje oddech, i zmienia ruchoma prawdo, nie przeocz, nie przecieraj, nie graniczy nic, jesteś mną, a ja tobą … idziemy dalej razem, i nie razem ku pustynnym szczytom powietrzem przenika czystość jak podlewana miłością, niezależnie od wszystkiego samo przez się, kocham, wedle prawd ducha swego idziemy dalej, razem i nie razem ku promiennym szczytom czy słońce uczy się jak być światłem? najwidoczniej, to, co niewidoczne przebywa tu i tam, a pomiędzy przystań bądź pozostań ruchoma prawdo rozrastaj się, mieniąc się, tu i teraz, wzdłuż i wszerz, od korzenia po koronę wzrastaj poczuj, to z wnętrza krainy w naturalnym stanie drja wasilewska ósmy maj, 2016
79 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie