Przejdź do treści

kraina inaczej

a kiedy przybyłam do tutejszej krainy a przybyłam nie całkiem znienacka, nie dotknęłam ni razu stopą lewą czy prawą gruntu namacalnie w końcu – przybyłam tak, jak gdyby czujność rozpoznała się w odbiciu świata żywego w formy po raz pierwszy definicje nie zostały zakwalifikowane do pojmowalnych ponad wiedzę o tym i o tamtym, w obliczu świata wspólne źrenice, rozebrane do ostatniej iluzji w nadbrzeżnych, w brzozowych w opadach i przenikających niteczkach w szumie i śpiewie jesiennym w wyznaniu i powodzi świeżość zarumieniła twarz życiem jesteśmy spełnieniem naszych! owoce dojrzewają jak myśli po cichu, od środka w koszu wymownych gestów drżącej natury i rozkosz w spojrzeniu, pomimo, że dzień ubrany pomimo, że było i będzie natchniona obecnością jest przestrzeń
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
jakoś mi te ,,a na początku nie pasują...
poza tym ok
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie