Przejdź do treści

z miłością bez strachu nie istnieje współistnienie tańczę na ziemi błękitny wszechświat koi spojrzeniem tańczę na niebie z uczuciem we wszystkim i w bezruchu jak pustka która w świetle we własnym rytmie kwit...

rozrastam się, mieniąc się, tu i teraz, wzdłuż i wszerz, od korzenia po koronę wzrastam poczuj, to z wnętrza krainy w naturalnym stanie a strach bliższy nam, niż nagi, senny taniec pompuję krew atramentem zrozumi...

‘połączenie’ jak wschód ubiera niejasność tak kurz pokrywa mnie miasto życie dzieje się naturalnie umiera w nas kłamstwo śladowe już ilości dzielą by odnaleźć się i się obrzucić z wyrzutem moknąc na słońcu i susząc...

teraz – serce ku Niemu! - słucham Cię cała pozwalam na rozruch ciała czuję, że posługujesz się gestami słońca i mową drzew obserwując, rozpoznaję Cię prawdo w jedności – nie jesteś mi obca kwiaty wibrują pozornie ni...

na Twojej mapie – zmysły otwierają ciszę piszę i wiszę w dżungli umysłu zapuszczam się głęboko na linach obserwacji co pod ów czas się stało, należało się, runęło leśnym runem piszę i wiszę wiatr rzeczywiście ud...

zasłuchałam się w szept eksplozji dotknęło mnie podłoże nastrajania się wiatru ze wszechświatem droga prawdy wierzgała się w brzuchu wielkiej nocy jeszcze gdy za dnia słońca przybywało zza granatu ukrycia nieznanego...

jestem być może pod pretekstem do tekstu pluję wydobytą przeszłością wydzieliną z kopalni umysłów a odruchów ludzkich brak a odruchów ludzkich brak wymaż, wymaż, wymaż czas! zabij się z miłości wytnij z wiary serc...

należycie – jak przystało na żyjących – obcujemy macając swoje głowy gestami przebudzonych ze snu najbardziej teraz, tu, w tej mglistej i widocznej zarazem więzi emocjonalnej, z wymiarami sprawiedliwości czas dąży do tę...

wtedy to, jak bezlitośnie i pochopnie myśl tnie rzeczywistość na kawałki wyrzucając Cię na brzeg nicości i oddalenia kiedy dotrzesz na powierzchnię i nawilżysz usta płonące jak ciało od wewnątrz tutejszy promyk

mogłabym, całość przypieczętować krzykiem na znak protestu, lecz myślę sobie: biel niezapisanych kart uderza weń bezpretensjonalnością prosto w twarz wyzywając na pojedynek. myślę sobie, że trzeba walczyć o niewypowiedziane...

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie