Przejdź do treści

razem

w tajemnicy codzienności w sekretnej skrzyni zwykłego dnia szukam cię między rytualnie utrwalonymi gestami na fotografiach pamięci o twojej twarzy śledzę twe zmieniające się spojrzenia zlizuje z nich światło ma smak minionego stoimy naprzeciw siebie czekając kto pierwszy podejdzie nocą krok po kroku mozolnie wspinamy się krętymi schodami bez poręczy nie wiem na szczyt czy na dach krokwiami żebrowany ze zmiennym poszyciem w powiewie ciszy w porywie milczenia z dziurawych fałd chmur sierpem wyrzyna się księżyc tak bardzo chciałbym uwierzyć w radość codzienności w sekret zwykłego dnia
93 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

dzien7 14 lat temu
Dziękuję
PCP Go 14 lat temu
zgadzam się całkiem całkiem
K
kaja-maja 14 lat temu
no tak bez poręczy ciężko na szczyt dostać się to może na dachu lepiej będzie,słońce i księżyc będzie i my w powiewie ciszy w:)
ogród 14 lat temu
fajny Twój wiersz:) w moich pismadłach również mam o takim tytule:)
JKZ007 14 lat temu
:) dobre - po prostu:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie