Przejdź do treści

Anons

Byłem wtedy w kawiarni,
tylko ze sobą byłem,
popijałem pół czarnej
gdy Pani się zjawiła

Pani była ze sobą,
samiutka Pani była,
usiadła Pani obok
i kawę zamówiła.

I wtedy to się stało,
że ręka mi zadrżała,
choć kawy było mało,
to jednak się wylała.

Pani na mnie zerknęła
króciutko,ze zdumieniem
i zaraz powróciła
do swego ciastka z kremem.

Pierścionek Pani miała
i złotą bransoletę,
a ja się zachowałem
jak ten,ostatni kretyn.

Chciałem usprawiedliwić,
niezgrabne zachowanie,
lecz nim się odważyłem
obok nie było Pani.

Więc,ten anons nieśmiały
nie może Panią dziwić,
zobaczyć Panią chciałem
i się usprawiedliwić.
38 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie