Przejdź do treści

Mazowiecka wierzba

Ej,równino mazowiecka,
szmaragdowy błoniu,
przecinkami wierzb znaczona,
tabunami koni. A,te wierzby zadumane,
z kołtunem gałęzi,
a te konie kare,gniade,
stoją na uwięzi.

Smutku pełna i zadumy,
wierzbo mazowiecka,
ułożę się obok ciebie
i usnę jak dziecko.

A ty wierzbo przyjaciółko
ukołysz wędrowca,
niech odpocznie biedaczysko
po życia manowcach.

Napój go sokami swymi,
z zielonej korony,
bo,po długim wędrowaniu
jest bardzo spragniony.

Ukołysz go kołysanką,
matczynym śpiewaniem,
przywiąż mocno wicinami,
niech już tu zostanie.
40 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie