Przejdź do treści

dawno temu

ślady tkane na skórze wśród cieni słońc i świtów miłości wzajemne zawracanie głowy zapisane sympatycznym atramentem to było tak naturalne że aż zdawało się nieważne wręcz doskonałe bez ram obraz którego nie doceniałem malowałaś skrzypnięciem nocy pełna powrotów do domu od deszczu do deszczu tworząc zapisy gwiazd na wspólnym niebie pomiędzy wersami wiosenne spacery w zgięciu twojego ramienia za oknem hologram wzajemności ubarwiając codzienność przeganiałem wszystkie strachy to była nieuleczalna choroba na którą nie umieliśmy umrzeć mój upór twoja siła wszystko wydawało się takie proste dawno temu zbyt piękne najbardziej bolą wspomnienia
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
bolą więc ich nie mam:)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie