Przejdź do treści

toniemy

w wezbranych wodach na trzy czwarte abstrakcyjnej wilgoci są jeszcze chwile kiedy się kochamy nieliczne przestrzenne nadzieją jak widok na gilotynę to nie przypadek kiedy wieczory przynoszą już tylko senność nocny karnawał zagapiony w wątpliwościach staliśmy się tacy pogodoodporni chociaż okna wciąż otwarte oddychamy beztlenowo wytykając sobie nawzajem powietrze z czasów które zaczęły je zatruwać jeszcze tylko w piersiach biją drzwi z napisem `czynne całą dobę` poezją rozrywając serca układają wersy o niczym kiedyś mówiłaś tęczą teraz rozdajesz uśmiechy z promocji nie uczysz mnie już patrzeć swoimi oczami tysiącem słów milczysz zakochana w cieniach w pokoju bez obrazów kwiaty karmią się twoimi łzami a ja ubrany w noc stoję przodem do słońca wypalając źrenice w kierunku samotności to nie motyl lata to ćma tak łatwo być niekochanym a wiosna tego roku taka udana na schodach po skrzydła młodzi na ławce plotą dłonie w drzewa kwitnąc schwytani w marzenia to nie my
60 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Och Firlo nie piszesz o niczymm...:))) bardzo głęboki wiersz....uczuciowy. :)pozdr
K
kaja-maja 12 lat temu
wszędzie można oddychać nawet w pokoju bez kwiatów,lecz najpiękniej pod wodą każdą porą tam kwiat nie ginie szybko tak jak na powierzchni,bo tam jest skubany a na zewnątrz kradziony lub kupowany w:)))
7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie