Przejdź do treści

długi list do swiętej m

odchodzisz winnicami bioder tam gdzie realia gdy sen pozostał za ścianą spijam cię za kulisami kiedy nagość to tylko nocne deja vu prosto z naszego sadu wypijmy jeszcze raz w kielichu słodkich chwil choć na chwilę palcami twarzy dotykając wzajemności ust pętle pętelki twoje kolory w mojej głowie rozchylone tęczą ud ze smakiem lizane przesłania i zmysł powonienia zassany do granic pomiędzy po to tylko aby pachniało jutrem pełnym od wskrzeszeń nie usypiamy na czas szeregowe gwiazdy nie mają pojęcia że piszę wiersz w którym zamieszkasz przychodząc winnicami bioder na pokuszenie niespełnionych snów płatek róży nie chcę już więcej wełnianych skarpetek kolejnego swetra z reniferem pod choinkę podaruj mi siebie
96 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
jedni odchodzą winnicą bioder,inni przez całe życie ich nie tracą,realnie
bo kiedy ciałem się tańczy biodra w miejscu stoją a kiedy biodrami
to rama prosta jest w tak mosiężnym spojrzeniu a krysztale na podziw w;);;)
K
kaja-maja 11 lat temu
to podaj mi dłoń a przejdziesz w uśmiechu bo ja nie Alicja w;):)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie