Przejdź do treści

tego nie podważysz w żadnym sądzie

bolesne ciernie kołem historii zatoczyłem w kilka wierszy nie można mnie nazwać szczęśliwym podskakując na jednej nodze nieba szukam pośrodku dnia zesłany na księżyc nocami noszę pistolet w kieszeni zwątpiłem w drzewa odkąd jesteś daleko ode mnie z zamkniętymi oczami nie widząc niczego pośród szumu uschłych liści kamienna twarz_ posiedzę jeszcze popatrzę pomyślę poszlocham za jeden grosz jak polny strach głodny ptaków odmówię ewangelię według mnie pomiędzy nadzieją a co u ciebie słychać nie pozostało już zbyt wiele kawałek DNA w naszych dzieciach
72 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie