Przejdź do treści

kochanie

wyszedłem w noc deszcz na rękawicach a ręce? palce pragną mokrzej pytałaś jak to rozwiązać nie wiem rozmawiam z chwilą ona też nie wie zupełnie bez powodu dwarz w dłoniach cisza zakotwiczam się przed wejściem czekasz... jestem dotykam różany ogród pełen piekieł płoniesz bez_ kuriozalnie wiem też płonę muszę utrzymać równowagę nie naciskaj podróże po wnętrzu są takie jakie to cudowne mów śpiewaj krzycz jestem jesteś określiłaś mnie określiłem ciebie dobranoc
70 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
w 10 wersecie :t',jak twarz w dłoniach,rzęsistym a mroźnym deszczem spływa,choć płonę w określeniu,bez krzywdy a z miłości chciałem przebudzenia a ciebie w ramionach mieć bez krzyku nocy w:)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie