Przejdź do treści

na pograniczu diabła

jesteś cała poprawnością całością dopełnieniem rozkoszy świtem taka mokra piękniejesz w modlitwach o niebo na piedestale uczuć szum wiatru uskrztdlony po stokroć twoim oddechem wiję gniazda jedyna gwiazdo jedynej nocy z zachodem słońca studenci w wolnym czasie imprezują my w wolnym czasie nie mamy czasu jedynie roczny zapas szeptów jesteś wszystkim po to bym utonął pomiędzy falami ud malujesz nieuchronność zdarzeń spieniona zachłanność kiedy tak płonę niczym fenomen poczęcia łowię bogów karmisz piersią prosto w delirium błądzące po omacku usta drogą do dreszczy pośród łanów zaplecione kłosy zabierz różowe majtki z mojej twarzy seksowna po raz trzeci nad ranem dotykam jedwabiu skóry naprężonej do granic ziarnami ta bajka zdaje się nie mieć końca pomówmy teraz o twoich ramionach nie śpiesz się podbijam stawkę rozchylasz je lekko jak płatki róży w których trwam aktywny po korzeń kiedy wyrastasz kwiatem pełna tajemnic jakie oddałaś mi w wieczne posiadanie bez słów zakamarkami ciała i duszy jesteś wilgocią dopełnieniem rozkoszy światem jeszcze piękniejsza w modlitwach o świt
55 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
na pograniczu diabła często anioł jest bystrzejszy jakby się zdawało
choć kazdy ma magnes w sobie jak pogoda nie dla każdego jest na pstryknięcie palca w;):)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie