Przejdź do treści

wielościan nieforemny a nos i tak z marchewki

pośród czterech nie odzywasz się po kątach skrzętnie znikasz w ciemnościach poszewki pustosłowie w kolorze czerwieni poszycia jak puste noce votum separatum drogowskazy nastawione są na korzenie to z nich zakiełkuje coś na kształt jutra zagość we mnie okryta westchnieniem do ucha prosto wyszepcz w bezlitości sylabizując ciepły oddech najbardziej jak tylko potrafisz czerpać pod jarzębiną pierwszy śnieg renifery nie wiedzą wiele o motylach ale bezdźwięczność bieli tuż przed świtem również potrafi być tęczą poskładałem to wszystko w jedną bryłę i wiesz co mi wyszło? bałwan
59 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
mhm bałwan toprny
JKZ007 11 lat temu
niezły:)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie