Przejdź do treści

tic tac a nawet...

tak tak_ czuję puls coraz bardziej intensywny w kilka tętnień potrafisz wyrównać rachunki mam jedną prośbę o spokojny sen zejdź z moich myśli tak by nie bolało z ramion w przypadku twoich zdjęć rozkładam kamienne skrzydła ot taka ulotność zaczerpnięta z cienia krwi i kości bez strachu tam i z powrotem jeszcze żyję czuję puls nie odbierzesz mi wspomnień dwa tygodnie później zszedłem do baru postanowiłem popływać szatniarz wydał z kim numerek nic nie zapowiadało a potem? a potem to sam już nie wiem chyba znowu pomyślałem o tobie szafa wygrywa ostatnią niedzielę jem pyzy i pół litra z przydrożnym bardem pieprzy trzy po_ udaję że słucham trzy i nagle mówi że potrzeba mi remontu zrozumiałem przykuci do podłogi giną pustką własnych ramościan cholera_ to takie proste czuję puls
77 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
tekst zajebiście dobry
mkc47 11 lat temu
dobry
zyga66 11 lat temu
niezły
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie