Przejdź do treści

nie potrafię już z tobą

patrząc wzrokiem na trzy czwarte wyłapuję zapis stołu nie uciekniesz tam smacznego kochanie było jak mantra ze strachu przed myślami chowam głos w gardle stosownie do chwili o barwie milczenia słuchając enjoy the silence jesteś gdzieś gdzieś tam gdzie majaczę bliżej ciebie jedynie opuszkami palców dotykasz obrazu który obracam oczami każdej doby spalając się na stosie dziś fotografie płaczą znów zakwitły niezapominajki tak mało czasem trzeba na widok pustki cieknącej po ścianie miedzy expresso a kolejną czarną rozsiewam się po kątach kuźwa przecież muszę się ogolić na chwilę zamknąłem oczy na krawędzi snu chcę być tęczą ale mi nie wychodzi bóg krytyk radzi wybić dziurę w piersi jak nakręcony namawia do terapii drugiego wskrzeszenia obecność_ nieobecność przytułek dla wariatów opluj mnie_ to nie boli nie potrafię już bez ciebie
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie