Przejdź do treści

o dwojgu takich co bardzo (nie)chcieli

spaliłem mosty ale mam klucz do twojego pokoju wieczorne majaczenia w samotności poranek znów chłodny jednak tekturowe wspomnienia już nie męczą przestały nieświadomie przekształcone w niebyt snu wielokształtną nagość nadrabiam miną czwarta kawa stawia na nogi piąty papieros i taniec alternatyw za oknem wychodzę ze stoickim po drodze kolejne blizny mijam drzewa zamknięte na trzy spusty bez ptaków z definicji jak spacer z moralnością pod rękę ulotność skrzydeł za rzeką nie ma już odwrotu mosty płoną pozostałością pragnień ale wciąż mam klucz do twojego niepokoju bo zwariuję przestań w końcu nie być
80 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 12 lat temu
podoba mi się :)
,,mosty płoną pozostałością pragnień
ale wciąż
mam klucz do twojego niepokoju
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie