Przejdź do treści

sweter

nagle wyszłaś przez zamknięte drzwi na do widzenia ubierając żyrandole w pajęczyny na parapecie martwa cisza przyozdabia kwiaty w suche chwile półotwarte okno wlatują tylko ćmy tuląc skrzydła do resztek światła jakie pozostało w kolorze włókien zapomniałaś spakować wciąż wisi na krześle nie dotykam go jest taki zielony
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

22 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie