Przejdź do treści

to nie jest wieersZ o rżnięciu... a tylko o...

filiżanki słów wylewane co rano kawą podaną do łóżka pocałunki zanim się przebudzisz jak to działa? wcześniej wystarcza dotyk taki subtelny pełen prawdy pozostawiony chcianą blizną na udzie kiedy cały dla ciebie sprowadzam się do jednego twoja rozkosz moją na pograniczu sześćdziesiąt dziewięć oceanów mało aby pożądanie mogło kwieciem wylać falami na prześcieradle mokrym od owoców jeszcze tylko coś o postrzeganiu po godzinie drugiej czterdzieści postrzegam cie po raz piąty a teraz się prześpij iskierko o świcie zaparzę ci kawę miłości
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie