Przejdź do treści

wydmy

a propos wakacji spacery w nieskończoność synchronizacją wyznań spojrzenia bez końca na przekór wszystkim nieżyczliwym prosto w rozmiłowane oczy które wciąż chciały głęboko patrzeć i nigdy nie miały dosyć niemożliwe stało się ciałem dotyk nocą na plaży pachniałaś solą i muszlami spieniona gorącem lata rozżarzyłaś szum fal rozciągając nieskończoność do granic możliwości skóra i ścieżki sypałem szlaczki na twoich udach olejkiem mokrym od pośladków aż po zachody słońca skrzypieniem piasku ślady twoich stóp rozmyte kolejną warstwą meduz całowałem zanim jeszcze zdążyłaś je pozostawić ognisko na plaży szukałem cię między wersami kąpiele w poezji istnień a w twojej ślinie czułem sól
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie