Przejdź do treści

wyduszone

wyprasować duszę muszę skąd żelazko wziąć na duszę Ona.. świetnie prasuje nie.. przypala rezygnuję nie chcę duszy poparzonej rozognionej lecz straconej muszę duszę w ciało schować sam nie lubię dusz prasować i nie umiem w rzeczy samej znów cholerny w duszy zamęt cóż skorzystam z przebieralni oddam duszę swą do pralni tam trzy razy wir stuk puk bym już sztywno chodzić mógł trzy zdrowaśki żalu ściana i jest dusza sprasowana co mi jednak po tej duszy gdy mi życie głowę suszy prosta sztywna arkusz blachy prozą wieje aż po pachy niech wybiera życiem pływa wtedy będzie sprawiedliwa cóż czasami już tak bywa chyba wolę jak jest krzywa tak i zdania już nie zmienię bo co wtedy z przeznaczeniem jeśli miałbym coś prasować to sumienie bym spróbował ty upierasz się ojej to ją prasuj i się śmiej
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie