Przejdź do treści

z tobą

na antresoli pełne osiem minut pomarańcze niedorzecznie słonecznikiem psychotropowa rzeczywistość nad talerzami aby nam się wyglądam przez okno mojego pokoju a tam jedynie krajobraz z milczeniem w tle podwójne widzenia wybaczalnie z tramwaju ludzie machają na lepsze zakatarzonymi chusteczkami bez wyjaśnień nic nie jest pewne dzień noc zmierzch świt sza śnią na jawie równowaga zbilansowana kiełbasiane drapanie umysłów w tesco właśnie rzucili toaletowy kup dziesięć tysięcy rolek a dostaniesz cukierka promocja trwa nieuchwytna każdy ma swoją niedopowiedzianą cenę za schizofrenię w czterech strefach szarości liści koniczyny może ci wreszcie powiem krążę po strukturze oddechów dysonansem przypadkowo podsłuchany masowiąc szepty pragnę celowości gór na nizinach trochę odespałaś ale nadal zaiste na chybił trafił sam na sam
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
nkk;

][[o
]
\\
=
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie