Przejdź do treści

Dyrygenci diabła

Egzystencjalne
Świat to ocean łez. Woda narusza wszystkie kontynenty. Na komodzie leżały stare fotografie. Pył zebrany w poszczególnych częściach domu powodował donośnie kichnięcia, brud, poplamione fotele i wrogie spojrzenia biesiadników z przeciwległych kątów stołu, w takim oto klimacie zapoczątkowałem jedyną w swoim rodzaju rozprawę, rozprawę o przymiotach życia doczesnego. W ciasnym pokoju oprócz mnie znajdowało się jeszcze troje zapaleńców do filozoficznej dysputy.
70 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
A mi się bardzo podoba....Fajnie to napisałeś mam tylko jedno ale.... według mnie mogłeś to bardziej rozwinąć gdyż czuję niedosyt. Jeśli mam być szczera to chętnie bym poczytała Twój utwór w bardziej rozszerzonej wersji:) Pomyśl nad tym Greg:))))pozdr.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie