Przejdź do treści

Kurtyzana żywiołów

Egzystencjalne
kurtyzano deszczu słodziłaś okrutnie wino im dojrzalsze lepszym kusi smakiem ze wszystkich rebusów ciebie nie odkryłem szczere łzy spłynęły kolorowym szlakiem kurtyzano wiatru szukałaś sposobu aby huraganem zaburzyć stabilność wiarę z którą stałem zamienić w kabałę zerwać słów różaniec wymazać niewinność kurtyzano słońca za twoim przykładem promieniste niebo kusiło chłopaków zamieniona w księżyc szeptałaś wciąż cudnie szmaragdowym wzrokiem wśród tysiąca kwiatów kurtyzano ziemi stoję tu okrakiem wypełniając misję nadaną mi z wiekiem już wszystko pojąłem ciebie się nie boję a tam gdzie wciąż ciemno postawiłem świecę
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie