Przejdź do treści

Na pohybel

Egzystencjalne
plamy zmartwień na sukience twarz tajemnic ulękniona głowa nisko pochylona niepokoju pełne ręce szkła parują wspomnieniami wzrok przyjmuje resztki chłodu gdzie to szczęście co za młodu dni mieniło promieniami może czasy się zmieniły dzieciak w końcu też dorasta światopogląd brudu miasta brocząc szlamem zmienia żyły wszędzie widać stan betonu kruszysz jeden drugi wzrasta sejmy związki jedna kasta zniszczą wszystkich dla żetonu na pohybel więc z łotrami garść setników robi hałas a w tym cały jest ambaras że zaśniemy z problemami
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie