Przejdź do treści

Płoną lędźwie

Rozgrzane ciało w łuk się napina doganiasz swój cień brakuje oddechu Przy wodospadzie na końcu przełęczy kaczeńce rozrzucasz batyskafem zwiedzam wąską cieśninę Wiruję w przestrzeni mosty zrywam stare przeszklonym wzrokiem wgniatam w podświadomość słone przepowiednie górnolotne frazy idą do lamusa a serce do szafy
89 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 14 lat temu
no co ty nie zamykaj serce w szafie,mole się zalęgną i sercu tlenu braknie,nielepiej je dotleniać w:)
Isia1718 14 lat temu
ostatnia zwrotka powala. Wiersz mmmm... wyśmienity ;) chciaż niezbyt optymistyczny ;(((
gregorsko 14 lat temu
chodzi o to, że już znalazłem swoją drugą połówkę i nie muszę dalej szukać ;-) oczywiście nie w teraźniejszości tylko użyłem takiej skomplikowanej metafory pozdrawiam
gregorsko 14 lat temu
właśnie o to chodzi, żeby przekaz był niejednostronny każdy może to odczytać na swój sposób w każdym razie cieszę się, że ktoś to odebrał inaczej dzięki temu można go rozpatrywać na różnych płaszczyznach mam nadzieję, że swoim komentarzem nie zburzyłem tej nutki tajemnicy ;-)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie