Przejdź do treści

Polana pieszczot

Siedzimy wspólnie na łące piknik, sielanka słońce rozgrzewa polanę kwiaty wplecione we włosy wino nalewam do lampek mały łyk i ust dotyk na szyi ręka już pod sukienką rumieniec na licach zapłonął nie ma już kraciastej koszuli głośne westchnienie sikorki się zlękły masuję uda w tle rozkoszne dźwięki majtki mokre pomimo suszy nabrzmiała szparka bije cień od gruszy docieram do piersi gryzę z podniecenia słowa milkną w tunelu ciał doznania niosą echo zbliżenia palce zaciskasz w ziemi bielizna na gałęzi ląduje wchodzę moim wariatem natura nas pokieruje na pal nabijam gruby wiercę korytarz namiętny wylewam od siebie biały erotyk serpentyn dochodzisz, oczy mgłą zasnute poczekaj na mnie chwilę, choć jedną minutę O tak ! Teraz i ja się w Ciebie rozlewam mieliśmy dopić wino, lecz była inna wieczerza więc szybko zabrawszy prowiant lasem na skróty do domu pędzimy aby skorzystać ze sterczącego dzwonu
81 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
normalnie komedia hi hi hi hi hi
gregorsko 14 lat temu
miało wyjść żartobliwie ;-)
Sebastian Dema 14 lat temu
poligon :)
K
kaja-maja 14 lat temu
erotyk z barwami natury,na polanie pieszczot,to inna wieczerza ...w:)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie