Przejdź do treści

Rudy kłak

O życiu
Stokrotki z leniwym uśmiechem paprocie bujnie rosnące myśli które kiełkują w rudej głowie nikt nie jest w stanie rozwikłać Składasz wszystkie dni zwątpienia w jeden wieczór, jedną chwilę przy kominku ogień walczy z przyciąganiem dłoni cudzej Błyski fleszy i fanfary suknie zwiewne i koszule pokój zwierzeń, wielkie zmiany ofiaruję ci w ofierze W parku piwne popołudnie wieczór z winem i komedią przeleciałem nad Tamizą oderwane skrzydło zwiędło Nie rób ze mnie znów wariata nie mów pragnę, potrzebuję bo masz w swoim kalendarzu inne opcje, walczą ruje O spełnienie grzechu prosisz Grześkiem jednak pogardziłaś nie mam ci nic do dodania ruszaj licznik inne imię wciąż wybija A ty w swoim roztargnieniu wargi liżesz z podniecenia nie jest ważne czy to kościół ławka w parku, czy siedzenia w samochodach, czy w altance przy trawniku czy pod blokiem każdy może się nacieszyć zwilgotniałym Twoim krokiem
155 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

EdSk 14 lat temu
Wymowne:) pozdrawiam
PCP Go 14 lat temu
na końcu nie powinno być każdy może zamiast każdym? Poza tym fajne, zostawia nutkę goryczy ;)
K
kaja-maja 14 lat temu
ruda nie jestem a grześki bardzo lubię wręcz rozpuszczają się w ustach w:) a i rudy rudemu nie równy,jeden wredny drugi czuły w:)
gregorsko 14 lat temu
dokładnie błąd przy zapisywaniu dzięki :-)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie