Przejdź do treści

Szarość codzienności

Egzystencjalne
gorączka ulicy zło czyha za rogiem na duszę wędrowca liczone milami zdrady księżyca na barkach więc słońce uniosę z nim pot szarej codzienności ruszyłem falę grobowych poranków w talii asem kostucha dla mnie 3 dziewiątki od losu wymierzyłem kopa groteskowym twarzom poczekam co się stanie
65 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

pańcia 13 lat temu
jak wywalisz inwersje to będzie cacy
Sebastian Dema 13 lat temu
nie znam się na poezji,ale plusika dam :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie