Przejdź do treści

Wierzchołki teraźniejszości

Egzystencjalne
kiedy wiosłowałem przez życie dziurawym pontonem strach zaklinał rzeczywistość a woda przelewała winy mogłem tak pływać pochłonięty bagnistym deszczem iluzorycznych wątpliwości a jednak poluzowałem uchwyty wiatru dłonie grząskie wodą spienione jak twarz buldoga gotowego do ataku podrywane krzywdą marszczyły linie przegubów odarty z szat w rozległych pustostanach wyliczałem krawędzie wierzchołkom teraźniejszości przyspawany do lasu purpurowych chmur i jeziora niewydarzonych smutków doszedłem do końca no pasaran bo dalej tylko głupota miesza się z wolnością
85 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie