Przejdź do treści

Ballada o pewnej miłości - Żonie

Miłosne
w sercu nie było prawie nic tylko kawałek ten o niebie że gdzieś na ziemi mieszka sen co zaprowadzi mnie do ciebie wkroczyłem więc w nieznany świat by znaleźć wizje w nim płonące by jak Tezeusz złapać nić i z labiryntu wyjść na słońce pragnąłem stać się łowcą dusz odnaleźć jedną we wszechświecie tę o zapachu białych róż co miłość w moje życie wplecie podniosłem głowę chociaż świt z ciemnością w szranki nadal stawał lecz coraz bliższy jawie sen kształty marzeniom już nadawał wiedziałem że gdzieś w morzu gwiazd odnajdę swoją białą różę pyłek z jej płatków zdmuchnie wiatr i zawirują smutne dusze złotem jesieni otrze łzy a wątła nić babiego lata na zawsze złączy zwiewne sny by nikt z nas w pustkę już nie wracał i chociaż czasem gęste mgły ścielą się w poprzek naszych marzeń to przecież zawsze będziesz ty słowem nadzieją i ołtarzem
127 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Stumilowy Las 8 lat temu
przypomina mi styl Asnyka;) dużo kwiatów
DARTANIAN 110 5 lat temu
Piękny i wzruszający
Pozdr
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie