Przejdź do treści

cóż ci mogę dać

O życiu
mam tylko słowa serce kochające zachody słońca kropelki rosy łabędzie żeglujące dumnie po stawie czasem uronię łzę nad zastygłym motylem ptakiem który wypadł z gniazda pochylę się nad kwiatem żeby poczuć jego piękno nie jestem już złotym wschodem kalejdoskopem barw halnym wiatrem łamiącym młode brzózki jestem jesienią ptakiem szykującym się do odlotu powracającym echem niechcianym lustrem pogwałceniem młodości
64 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Bardzo ładny wiersz... :) Wydaje mi się jednak,że peel ma sporo do zaoferowania... ;))) Pozdrawiam, Andrzeju :)
copelza 14 lat temu
stawiam na wypchanego ibisa. żeby odleciał trzeba nim solidnie rzucić.
ibis49 14 lat temu
Wisz cop, niektórym do odlotu wystarczy działka lub flaszka:) Pozdrawiam:)
ibis49 14 lat temu
Dziękuję Karioka:) Pozdrawiam:):)
Młoda 14 lat temu
niewiele mi możesz dać :))
ibis49 14 lat temu
Doświadczenie młoda a tego nie da Ci żadna szkoła:)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie