Przejdź do treści

deszczowa ballada

znowu deszczyk z nieba pada i słoneczko za chmurami w sercu rodzi się ballada o wakacjach pod żabami po ulicach płyną rzeki pani klapła wprost w kałużę pięścią niebu pogroziła no i wywołała burzę huknął piorun raz i drugi ścianą wody świat przysłonił nie gróź niebu moja droga bo ci kota wnet pogoni gołąb schronił się pod dachem z budy pies wyściubił nosa warknął pada nawet leje chyba wkurzył ktoś niebiosa tylko żaba kumka w stawie deszcz to dla mnie piękna bajka mogę tańczyć skakać pływać gdy boćkowi mokną jajka wielką suszą mnie straszyli oczko sobie zbudowałam no i po co moi mili wszak dotacji nie dostałam a deszcz ciągle sobie pada i olewa wszystko z góry gdy nad nami się gromadzą niczym klątwa czarne chmury a ja pragnę choć na chwilę cisnąć słomy garść przez ramię siąść na złotym ciepłym piasku i mieć z tyłu całą zamieć
64 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
kiedy żab nie brakuje ślimaków
tak koty same podchodzą
a najbardziej kocice
z oczami chińskimi w:)
Helen 6 lat temu
No i git:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie