Przejdź do treści

długa droga

Miłosne
dziurawe drogi twarde siedzenia wlokący się czas chociaż silnik już ostygł nasza podróż trwa zaglądam do serca i widzę drzewo z dojrzałymi owocami miłości a my jak te ptaki przylatujemy i odlatujemy kiedy jesteśmy razem zrywasz soczyste jabłka delektując się smakiem namiętności patrząc w twoje oczy czytam księgę uczuć pisaną czerwonymi zgłoskami sycę się nimi jak świeżym chlebem lecz do pełni szczęścia ciągle brakuje kilku okruchów nasze dłonie wciąż są wyciągnięte a usta spragnione
64 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
... a te okruchy są takie ważne... Zwłaszcza dla ludzi- ptaków... Bohaterów lirycznych Twojego pięknego wiersza, Andrzeju... :))
ibis49 14 lat temu
Tak te okruchy są bardzo ważne:):)
ibis49 14 lat temu
Dziękuję An, ale wena jest kapryśna, czasem dodaje skrzydeł a czasem podcina:) Pozdrawiam:)
ibis49 14 lat temu
Pozdrawiam harpz:):)
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie