Przejdź do treści

dyrygując falami

Natura
niczym narowiste rumaki uspokajają się pod pieszczotą dłoni oplatając grzywami jakby chciały mnie porwać do tańca czuję jak się przenikamy złączeni wspólnym oddechem poznajemy siebie nawzajem stajemy się jednością jedną siłą jednym żywiołem jednym pragnieniem pragnieniem wolności Uczestniczyliśmy z żoną w happeningu reklamującym Muzeum Narodowe w Szczecinie w nawiązaniu do działania artystycznego Kantora z 1967 r. Dyrygowanie orkiestrą morza! Cudowne doświadczenie, wspaniały koncert morza. Niechorze Lipiec 2018r
133 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
jak to dyrygując falami
dyrygent z ukłonu batutę unosi
się prostując i drga niczym ciało
każdy dźwięk bólu słyszy niczym muzykę
gdzie nie jedni głusi są,szmery słysząc
lecz jak fala o skałę dźwięcznie uderzy
to jakby chciała ją zatopić
też z falą płynąć i na niej się unieś
to trzeba być niezawodnym surfingiem
z dala od skał w:)
nieanna 8 lat temu
w drugiej strofie brak - m - wspólnyM.

troszkę przeszkadza (też w drugiej strofie :)) powtórzenie 'się się - może 'stajemy jednością' ?
spontaniczny zapis zawsze ma walor świeżości :) pozdrowienia dla Was - jako Jedności :)
leopard 2 8 lat temu
źle się czyta i chęć ma ochotę posprzątać ten barłóg.
Helen 8 lat temu
A tu jak zawsze pięknie:) dobre pióro. Pozdrawiam
Helen 8 lat temu
Leopard, barłóg to ma dzik.... twój komentarz ani merytoryczny ani błyskotliwy...
ibis49 8 lat temu
Barłóg - legowisko, spanie - świetnie się śpi przy muzyce morza !

Dziękuję za komentarze i pozdrawiam :)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie