Czekam na ciąg dalszy na miarę ,, Przedśpiewu Staffa, który pisał: ,,(...)Znam gorycz i zawody, wiem, co ból i troska,/ Złuda miłości, zwątpień mrok, tęsknot rozbicia,/ A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia (...). W Twoim tekście zabrakło mi tej staffowskiej determinacji... Jesteś, ale to jeszcze za mało... Głoś pochwałę życia, Andrzeju...na przekór wszystkiemu! Jak Staff- ,, czciciel gwiazd i miłośnik ogrodów...