Przejdź do treści

Ballada o utraconej miłości

Przemijanie
Okładka: Ballada o utraconej miłości
Gdzieś w chmurach smutny anioł śpi, nad pełnym łez jeziorem. Na dnie spoczęły tamte dni, w których tuliłem Cię wieczorem. Miałaś być gwiazdą moich dróg- - Oczy koloru nieba. Kto Twoje serce zmienił w lód, kiedy miłości było trzeba. Gdzie moja róża, gdzie mój świat? Gdzie miłość obiecana ? I chociaż widzę Twoją twarz, nie jesteś Tą, co była z rana. Wspomnienia odwiedzają sny. Lecz kiedy budzę się o świcie wiem dobrze Ty, nie jesteś Ty. Tamta została gdzieś w błękicie. Świata nie wzruszą żadne łzy a niebo zachmurzone. Nawet najgłębszy serca krzyk, nie wskrzesi tego co stracone Nadzieja gaśnie z każdym dniem, przeszłość się nie odrodzi. Ach, gdybym wiedział gdzie mój dom, gdzie słońce dla mnie teraz wschodzi. Gdzie moje szczęście, gdzie mój kwiat, gdzie róża, która płonie ? I chociaż widzę wciąż jej twarz, to szron pokrywa puste dłonie. Andrzej Iwanowicz, Wrocław 2026r.
151 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie