Przejdź do treści

los

Natura
siedział w słomianym kapeluszu bawiąc się kolorami zakonnicy przydzielił biały tak - dla zasady niebieski marzycielowi się dostał zielony biedakowi żółty dla polityka różowy dla dziecka czerwonym romantyka obdarował czarny na czarną zachował godzinę i nad poetą się zadumał targał za brodę w obłokach bujał wreszcie zmęczony usnął nad ranem strącił na ziemię kolorów dzbanek te uleciały prosto do nieba wszak dla poety tęczy potrzeba
66 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
hej :) pobawił bym się jeszcze w budowę:)
karioka83 14 lat temu
Wstaw wiersz z zaproponowanym przeze mnie rozczłonkowaniem wersowym, dodaj ,, y do zakonnicy i będzie super! Wiersz bardzo fajny i pomysłowy! Pozdrawiam :))
karioka83 14 lat temu
No super teraz, tylko ,, a odleciało z wyrazu ,, nieba w przedostatnim wersie... ;)) a może je zjadłeś zamiast obiadu, co??
ajw 14 lat temu
no to juz wiemy skad kolory w teczy :)
ibis49 14 lat temu
Byłem głodny jak pisałem, więc uszczknąłem kawałek malinowego obłoku:)Dziękuję wszystkim za komentarze:)
karioka83 14 lat temu
To bardzo przyjemny wiersz! Na kształt mitycznych historyjek! Bardzo mi się podoba ta przypowieść :) Pozdrawiam :) P.s. Już nie jesteś głodny? ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie