Pamietam kazania dwóch ksieży. Jeden w katedrze wawelskiej wskazywał nam ludzi wielkich i mówił, że mamy być jak Mickiewicz, jak Słowacki, jak biskup Stanisław itp.. Drugi tydzień później u Dominikanów twierdził, że nie ma wśród nas ludzi na miarę Mickiewicza, Słowackiego itp., bo wszyscy mają być na własną miarę. Choć sobie przeczyli obaj mieli w jakiś sposób rację. Takze myślę prowda, tyż prowda i gówno prowda - jak mawiają górele. Pozdrawiam :-)