Przejdź do treści

nieproszone myśli

O życiu
gdy nadchodzi starość gasną gwiazdy pochyleni pod brzemieniem lat wzrokiem nie sięgamy nieba ziemia jest nam bliższa są takie miejsca z których nigdy nie wracamy pozwól Panie bym jak drzewo zrzucił szatę nie tracąc nadziei
90 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
taaak . świetny wiersz . mnie aż porwał . Gratuluję .
karioka83 13 lat temu
Refleksyjny, dojrzały wiersz.A najlepsza konkluzja :) Tobie, Andrzeju do starości jeszcze bardzo daleko, a nadzieja wcale nie jest związana z wiekiem...;)) Pozdrawiam
ibis49 13 lat temu
Różne są nadzieje Marzeno ,a starość znałem staruszków dwudziestoletnich. Serdecznie pozdrawiam:):)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję, Isiu i pozdrawiam:)
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie