Przejdź do treści

odejście

światło jaskrawe pokój zalewa lampka i stolik mu towarzyszą odchodzi niczym gasnąca gwiazda żegnany zimną szpitalną ciszą jak ścięte kwiaty w kruchym wazonie ostatni oddech łapie listkami soki już nie chcą w łodydze krążyć i tylko przeszłość wraca nocami za oknem piękna i mroźna zima śnieżne obłoki słońce przykryły chciałby ulepić jeszcze bałwana lecz w drżących dłoniach brakuje siły łezka po bruździe samotnie spływa uśmiech na ustach powoli gaśnie jeszcze swą młodość w sercu przeżywa lecz wie że wkrótce na wieki zaśnie
82 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Piękny, wzruszający wiersz... Pozdrawiam, Andrzeju :)
Beatrice 14 lat temu
chyba młodość w sercu przeżywa..., a nie młodości? pozdrawiam...:-)
ibis49 14 lat temu
Umieranie nie jest wesołe tarnisie. Pozdrawiam:)
ibis49 14 lat temu
Dziękuję Marzeno:) Odpozdrawiam:):)
ibis49 14 lat temu
Masz rację Beatrice:) Pozdrawiam:)
ibis49 14 lat temu
hej rudy:):)Pozdrawiam
ibis49 14 lat temu
To stary wiersz An:) Pozdrawiam:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie