Przejdź do treści

otrzeć łzy

O życiu
gdy miałem kilkanaście lat życie nie miało dla mnie końca pragnąłem tylko brać i brać głowę nosiłem wyżej słońca przyjaciół miałem że ho ho gdy miedź brzęczała mi w kieszeni bo kumpel jak najbliższy brat wyłącznie dobre cechy cenił zło mniejszym złem się wydawało grzechy leciutkie niczym puch mądrość łopatą mi wkładano lecz niepokorny był mój duch matczyne łzy do dzisiaj bolą dłonie całowałbym co dnia co dzień przed krzyżem chylę czoło i pytam siebie - czym był wart ach jakbym pragnął jeszcze raz wtulić się w ciepłe twe ramiona naprawić błędy cofnąć czas ach gdym mógł tego dokonać
77 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ajw 14 lat temu
niestety, to se ne wrati ;)
ibis49 14 lat temu
Nie, dlatego tak boli:( Pozdrawiam Ajw:)
karioka83 14 lat temu
Tak, masz rację... Muszę dać do przeczytania mojemu synowi...;) Dziękuję za ten wiersz... Wartościowy utwór... ku przestrodze...
ibis49 14 lat temu
Dlatego powstał ten wiersz Marzeno.
SrokerS 14 lat temu
... hej! Nowy styl pisania? :) dla mnie yeah :D
karioka83 14 lat temu
;))
ibis49 14 lat temu
Raczej stary SrokerSie:) Pozdrawiam:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie