Przejdź do treści

pisane przy porannej kawie

Miłosne
wdarłaś się jak wicher przez uchylone okno przewróciłaś wazon z zasuszonymi kwiatami cisnęłaś w kąt zadeptane kapcie menu następnej chwili nie jest już pewniakiem na którego stawiałem z zamkniętymi oczami zmysły zapachniały prochem dotyk budzi szaleństwo słuch pożądanie smak słodko-słoną rozkosz skruszyłaś mury skosztowałem jabłka stałem się nagi nie spuszczam wzroku
71 odsłon

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Bardzo wymowny ten wiersz pisany,, przy porannej kawie... ;)) Podoba mi się szczególnie jego puenta- miłość przewartościowuje nawet biblijne odniesienia... Twój Adam- w przeciwieństwie do tego starotestamentowego- nie wstydzi się nagości! :) Miłość jest bowiem amoralna- poza granicami dobra i zła, poza grzechem i wstydem... Pozdrawiam ciepło... :))
gizela1 14 lat temu
ogromny plusior
ajw 14 lat temu
A to Ci się fajna baba trafiła, skoro tak pięknie przewróciła świat do góry nogami ;))
ajw 14 lat temu
tak sie zastanawiam co to za kawa dała Ci takiego kopa? ;)
mkc47 14 lat temu
właśnie, napisz Ibi co Ty tam naprawdę popijałeś :)
ibis49 14 lat temu
Ten Adam jest współczesnym Adamem i sam napisze swój testament( nowy) . Serdecznie pozdrawiam:):):)
ibis49 14 lat temu
ajw gdybym odpowiedział baba to by nie było już żadnego świata:):):) Pozdrawiam:)
ibis49 14 lat temu
Sam się zastanawiam czy czegoś nie było w tej kawie:):)
ibis49 14 lat temu
Dziękuję gizelo1 Pozdrawiam:)
ibis49 14 lat temu
An jestem romantykiem, nie umiem żyć bez emocji - więdnę :) Serdecznie pozdrawiam:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie