Przejdź do treści

poranne menu

szykuj ciało weź pachnidła garść balsamu trochę mydła i wyszoruj pięknie gąbką żeby rano być gołąbką pragnę byś mi moja wiosno zagruchała pieśń miłosną gdy spragniony wrócę z pracy podaj cnotę swą na tacy jeśli nie to sam ją skradnę jak lis kurę cię dopadnę będzie fruwać tylko pierze takie ze mnie dzikie zwierzę zerwę figi i koszulę między piersi głowę wtulę i otworzę złote wrota już dziś bierze mnie ochota a gdy wstąpię na komnaty wtedy krzycz rwij na mnie szaty nie ustąpię na milimetr zionę ogniem buchnę dymem i poświecę cie płomieniom które cnotę w popiół zmienią a więc lepiej bądź gołąbką rozłóż skrzydła moje słonko i oddając się z rozkoszą skrop mnie czule srebrną rosą
66 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...erotyk wesolutki ;)...popraw krzycz, a piątą, trzeba by było doszlifować, pozdrawiam :)
Helen 11 lat temu
hi hi...samokontrola prysła..:) Ibis, ostatnia strofa wielce zabawna i pomysłowa:))pozdrawiam
karioka83 11 lat temu
Świetny!!!! Najbardziej urzekły mnie słowa:
,,jeśli nie to sam ją skradnę
jak lis kurę cię dopadnę
będzie fruwać tylko pierze
takie ze mnie dzikie zwierzę :D
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie